Dzieci mają dzieci

ciaza.jpg

Beata długo ukrywała swoją ciążę przed rodzicami. Ostatecznie liczyła na swojego chłopaka. “Nie ma problemu, jakoś sobie poradzimy” – powiedział. Od tamtej pory już się nie pokazał. Gdy zdobyła się na odwagę, powiedziała o wszystkim rodzicom. Ojciec uderzył ją w twarz. “Do jutra ma ciebie tu nie być” – krzyczał. Matka nawet na nią nie spojrzała.


Na polecenie Ministerstwa Edukacji przeprowadzono ankiety dotyczące uczennic, które zostały matkami. Badania wykazały, że w roku szkolnym 2004/2005 w polskich szkołach było 4908 uczennic “przy nadziei”. W kolejnym roku aż 6410 nastolatek zaszło w ciążę. Najwięcej tego typu przypadków odnotowano w grupie dziewcząt w przedziale wiekowym między 16-18 lat. Jednak najbardziej szokujące są ciąże młodszych uczennic w wieku 12-15 lat, których było 320.

 

Antywychowanie

Mimo “edukacji seksualnej” istniejącej w polskich szkołach już od kilku lat, liczba ciąż wśród nastolatek stale wzrasta. Pomimo nie najlepszych efektów tego sposobu przekazywania wiedzy, planuje się dobrowolne zajęcia z wychowania seksualnego uczynić obowiązkowymi. Jednak problem jest zupełnie inny. Nie istotne jest w jaki sposób i jak często przeprowadzane będą tego typu pogadanki. Najważniejsza jest tematyka tych zajęć.


Dotychczasowy system edukacji seksualnej zakładał, że młodzi ludzie i tak uprawiają seks, dlatego koncentrował sie wyłącznie na przybliżeniu metod i sposobów antykoncepcji. Nawet abstrahując od wartości jest to praktyka krzywdząca i demoralizująca. “Nastolatka nie jest gotowa do roli matki, bo emocjonalnie sama jest jeszcze dzieckiem” – mówi dr Urszula Nowik, psycholog poradni dla młodzieży

 

Zrobiłam to z miłości

Beata, szczupła, wysoka blondynka o urodzie dziecka. Ma zaledwie 16 lat i jeszcze długo cieszyć sie będzie mianem nieletniej. Jest matką 7 miesięcznej Joasi. Jak sama mówi, jest to dziecko z miłości. Beata wychowała sie w domu pozbawionym ciepła rodzicielskich uczuć. Szczególnie nie mogła znaleźć wspólnego języka ze swoim ojcem. Czuła się nierozumiana i odrzucona. Rzadko bywał w domu. Cały dzień był w pracy na budowie. Gdy spędzał czas z rodziną zawsze kończyło sie na krzyku i trzaskaniu drzwiami. “Byłam ciągle krytykowana. Za oceny, za to jak wyglądam, nawet za to jak trzymam widelec jedząc obiad” – opowiada poruszona. Cokolwiek by zrobiła było złe. Daremnie szukała wsparcia u swojej mamy. Gdy próbowała porozmawiać słyszała: “to twój ojciec i masz się go słuchać”.


W tym czasie poczucie bezpieczeństwa i potrzebę bycia kochaną zapewniał jej chłopak. Adam, zdecydowanie od niej starszy o kilka lat. Spotykali się już ponad pół roku. “Najwyższy czas abyśmy byli bliżej siebie – powiedział – To tylko wzmocni nasz związek” Przez długi czas nie chciała o tym rozmawiać. Bała się. W końcu dała się namówić, “bo go kochała”. Nie liczyła się z konsekwencjami. Jednak czas beztroskiej zabawy szybko minął. Beata długo ukrywała swoją ciążę przed rodzicami. Ostatecznie liczyła na swojego chłopaka. “Nie ma problemu, jakoś sobie poradzimy” – powiedział. Od tamtej pory już się nie pokazał. Gdy zdobyła się na odwagę, powiedziała o wszystkim rodzicom. Ojciec uderzył ją w twarz. “Do jutra ma ciebie tu nie być” – krzyczał. Matka nawet na nią nie spojrzała. Spakowała najpotrzebniejsze rzeczy i wyszła z domu. Zatrzymała się u babci, która mieszkała sama w małej kawalerce.


Musiała zrezygnować ze szkoły. Nie wiedziała co ma z sobą zrobić. “Musisz jakoś żyć moje dziecko” – mówiła jej babcia. Zgłosiła się do ośrodka pomocy społecznej, gdzie otrzymała pomoc materialną. Tam również podpowiedzieli jej, aby szukała wsparcia w domach dla samotnych matek. Dzięki pomocy życzliwych ludzi dała radę w najtrudniejszym dla siebie okresie. “Mam wspaniałą córeczkę. Dam jej wszystko to czego mi brakowała” – mówi. Choć od porodu minęło już sporo czasu, jej rodzice nadal się nie odezwali.

 

Rodzina w potrzebie

Nastolatki dobrze wiedzą, skąd się biorą dzieci . Jednak mało kto przejmuje się ryzykiem. Są przekonani, że ciąża może się zdarzyć, ale z pewnością nie im. Decydującą rolę odgrywa dom rodzinny. Dlatego główna przyczyna licznych przypadków ciąż u młodych dziewczyn tkwi właśnie w modelu rodziny. Więzi pomiędzy rodzicami, a dziećmi urywają się bardzo szybko. Młodzież coraz częściej pozostaje sama ze swoimi problemami.


Próbuje szukać rozwiązań na własną rękę. Rodzice też często nie mają najzwyklej czasu na rozmowy z dziećmi. Dość szybko bezpośredni kontakt zostaje ograniczony wyłącznie do niedzielnych obiadów, gdzie przez kilkanaście minut można spotkać całą rodzinę w komplecie. Gdy nastolatek po powrocie ze szkoły do domu zostaje sam, o wiele łatwiej jest mu popełnić jakieś głupstwo.

 

Bądź tak miła i usuń ciążę

Wojtek ma już prawie roczek. Siedzi na swoim kocyku w różowe krówki. Bawi się misiem. Co chwilę spogląda na swoją mamę. Uśmiecha się, po czym wraca do swoich zajęć. Agnieszka ma 16 lat. Nie żałuje tego co sie stało, choć czasem zazdrości koleżankom beztroskiego życia. “Je też to czeka”, pociesza się myślą. Z Rafałem, jej chłopakiem, znali się od piaskownicy. W gimnazjum zaczęli spotykać się jako para. Znali się nawzajem doskonale, a przynajmniej tak się jej wtedy wydawało.


Często zostawali sami w domu. Ich rodzice prawie zawsze byli w pracy. Dogodne warunki sprawiły, że decyzja o współżyciu przyszła szybko i wyjątkowo łatwo. Wspólnie wybrali odpowiednią metodę antykoncepcji. Po pewnym czasie ich relacje opierały sie już wyłącznie na seksie. Jednak długo to nie potrwało. Z Agnieszką działo się coś niepokojącego, czego oboje chcieli od początku uniknąć. Rafał przyniósł jej test ciążowy. Wynik pozytywny. Będą mieli dziecko. Jeszcze tego samego dnia opowiedziała o wszystkim swoim rodzicom. “Zobacz jak nasza córka się prowadzi” – usłyszała.


W niedługim czasie zorganizowano spotkanie obydwu rodzin. “Ładnie państwo wychowali swojego syna” – mówili rodzice dziewczyny. “Państwa córka nie jest lepsza” – odpowiedzieli drudzy. Agnieszka miała jasny plan. Najpierw ślub, wesele , zdjęcia u fotografa, a potem szczęśliwe przyszłość. Jej chłopak miał inny pomysł na życie. Dał jej pieniądze na usunięcie ciąży. “Zrób to dla mnie i dla siebie” – próbował ją przekonać. Odmówiła. Nie mogła uwierzyć, że byłby w stanie jej to zrobić. “Nie zamierzam być z kimś kto prowadzi sie jak ladacznica. Będę płacił alimenty, na więcej nie licz” – powiedział patrząc jej prosto w oczy. Popłakała się. “Nikt w życiu tak mnie nie skrzywdził” – mówi zdenerwowana. Rodzice Rafała bronili go przypisując całą winę Agnieszce.


Jej mama przestała pracować. Za wszelką cenę chciała aby córka skończyła szkołę. Gdy urodził sie Wojtek, Agnieszka nie musiała rezygnować z nauki. Dzieckiem opiekowała się babcia. “Dziękuję Bogu, że mam tak wspaniałą rodzinę na którą mogę liczyć – mówi – Gdyby nie oni nie wiem co by się ze mną stało”.

 

Rozmowa na początek

Rodzice powinni rozmawiać z dziećmi. Nie chodzi jednak o doraźne rozmowy prewencyjne przestrzegające przed seksem. Chodzi o utrzymanie odpowiednich relacji w rodzinie, opartych na uczuciach miłości i zaufaniu. Badania jasno wskazują, że współżycie seksualne najwcześniej rozpoczynają dziewczęta, które nie mogą liczyć choćby na zainteresowanie i uwagę swoich rodziców.


Nastolatki z domów, gdzie panuje ciepła atmosfera, w których mogą zawsze liczyć na wsparcie i szczerą rozmowę, nie szukają pociechy we wczesnych kontaktach seksualnych. To nie są już pojedyncze przypadki. Teraz jest to problem społeczny, dlatego zasługuje na szczególna uwagę. “Jeżeli problem tkwi w modelu rodziny to powinien być odpowiednio i starannie kształtowany na nowo” – mówi mgr Artur Cieślik, socjolog rodziny.

Komentarzy: 8 »

  rafał wrote @

przykro się robi gdy słyszy o takich historiach

  Marcelina wrote @

i bardzo dobrze, szkoda że nie mówi się o tym głośno

  a wrote @

i o czym tyle hałasu
jak ktoś głupi to jego sprawa

  ja wrote @

a może poczytajmy teraz o szczęśliwszych matkach

  punk wrote @

powiem tyle, ta dziewczyna wogule nie zdawała sobie sprawy z tego co robi, a wszystkie nastolatki tak myślą że jak jest fajny facet to trzeba sie zgodzić może nawet za nie wyjdzie, złudne mażęnia, powinno sie więcej rozmawiać z dziećmi bo potem są takei efekty, więc winne są obie strony a nawet 3 z czego ta 3 też powinna być ciągnięta do odpowiedzialności.

  marcin wrote @

temat ładnie koresponduje z filmem Juno

  taliesin wrote @

“Ładnie państwo wychowali swojego syna” – mówili rodzice dziewczyny. “Państwa córka nie jest lepsza”

te cytaty świetnie świadczą o debiliźmie rodziców.

  Lothar wrote @

Smutna prawda. Zazwyczaj powielany jest schemat. Starszy o kilka lat koleś chce sobie “podymać”, podrywa małolatę. Zabawa trwa dopóki brzuszek nie zacznie rosnąć. Wtedy koleś znika i laska zostaje z dzieckiem.

1. Obustronne zaufanie w rodzinie.
2. Przestać promować w TV i prasie wyzwolony styl życia, który jest niczym innym jak zwykłym k.u.r.e.s.t.w.e.m

Słowa te piszę jako 22 letni student, który po wczesnej inicjacji seksualnej w wieku 19 lat, przejrzałem na oczy. Od tamtego czasu nie uprawiam seksu, choć mam sympatię. ;)


Twój komentarz

HTML-Tags:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>