Chcesz mieć dziecko czy psa?

248201069_4d8ee9671d.jpg

Wielka kariera, własne mieszkanie, stabilizacja finansowa to – jak sądzi wielu młodych ludzi – rzeczy niezbędne do tego, żeby założyć rodzinę. Do jakiego stopnia są to tylko pozory?


Socjologowie są zgodni, że kariera i realizacja własnych potrzeb przez kobiety to znak dzisiejszych czasów. Co piąta Polka w ciągu całego swojego życia nie wychodzi za mąż. Według badań CBOS, głównymi przyczynami odwlekania ważnych decyzji życiowych jest brak pomocy ze strony państwa, a przede wszystkim strach kobiet przed utratą pracy i lęk przed obniżeniem poziomu życia.


Jeszcze dziesięć lat temu znakomita większość matek to kobiety do 24. roku życia. Obecnie czas na pierwsze dziecko przychodzi zazwyczaj, gdy mają 29 lat. Powodem jest zmiana pozycji społecznej kobiety. Istotne znaczenie odgrywa również wykształcenie. Osoby po studiach wyższych starają się znacznie oddalać moment założenia rodziny. Dążenie do kariery zawodowej jest obecnie głównym przejawem nowego stylu życia.


Za wcześnie na plany

Ania, 22 lata, studentka ekonomii, już w szkole średniej planowała swoje małżeństwo. Oczywiście preferuje model partnerski, w którym razem z mężem dzielą się obowiązkami domowymi. – Tradycyjny model rodziny, gdzie rola kobiety sprowadzona jest wyłącznie do roli gospodyni domowej, chyba już dawno odszedł w zapomnienie – mówi. Jak sama twierdzi, kobiety w jej wieku stawiane są przed trudnym wyborem.

 

Z jednej strony chcą być niezależne, spełniać własne ambicje i robić wielkie kariery. Jednak nieustannie poddawane są presji ze strony otoczenia, a zwłaszcza rodziców, którzy w napięciu oczekują na gromadkę wnuków. Ania, która w najbliższym czasie ślubu nie planuje. Odkłada tę kwestię na odległą przyszłość. Obecnie studia są dla niej najważniejsze.

 

Brak wzorca

Z badań wynika, że wraz ze zmianą ustroju i wprowadzeniem gospodarki rynkowej na początku lat 90., systematycznie ulegają zmianie relacje w społeczeństwie. Realizowany dotąd wzorzec małżeństwa całkowicie się zmienił. W związku z tym znacznie została ograniczona chęć posiadania potomstwa, czemu w sukurs przyszły coraz doskonalsze metody antykoncepcji. Socjologowie zgodnie twierdzą, że emocje i więzi rodzinne zastąpiło zjawisko konsumpcji.

 

Co ja z tego będę miał?

Łukasz, 27 lat, księgowy w firmie usługowej, poznał swoją dziewczynę przez Internet. Są razem od 3 lat. Od ponad roku mieszkają razem. Wynajmują dwupokojowe mieszkanie. Nie śpieszno im do ślubu. – Bez ślubu też jesteśmy rodziną, a jakiś papier niczego nie zmieni, a tylko wszystko skomplikuje. Skąd wiadomo, że za kilka lat nie będę miał dosyć swojej żony? Dobrze jest tak, jak jest – dodaje. Mają określone cele na najbliższe lata. Przede wszystkim kariera.

 

W przyszłym roku chcą kupić samochód, na co Monika bardzo napiera. W dalszej kolejności jest własne mieszkanie i pewne zabezpieczenie finansowe. Łukasz sam nie wie, ile czasu zajmie mu zdobycie tego wszystkiego, ale jest to warunek, aby rozmawiać o małżeństwie i zakładaniu rodziny. Uważa, że teraz dziecko byłoby dla niego przeszkodą. Nie radością i szczęściem, a jedynie problemem.


Kupmy sobie psa

Polacy chcą zakładać rodziny, ale na chęciach często poprzestają. Nie mają na to czasu i nie mogą sobie na to pozwolić. Tradycyjny model rodziny staje się jednym z wariantów. System 2 + 1 często wypierany jest przez 2 + pies lub 1 + 1, gdzie następuje przesunięcie zainteresowania z całości na jednostkę. Dotąd znany wizerunek rodziny nastawionej na życie w miłości i posiadanie dziecka zmienia się w instytucję konsumpcyjno-towarzyską.


Nie wszystko stracone

Agnieszka, 28 lat, z wykształcenia prawnik. Mama dwuletniego Michałka. – Co mi z tego, jakbym zarabiała duże pieniądze, nie mając na nic czasu. Mam kochającą rodzinę, która mnie potrzebuje i to wystarczy mi za wszystko – uważa. Dziecko postawiło ją w nowej sytuacji. Wszystko zależy od spojrzenia na sytuację. Nie jest pierwszą ani ostatnią matką, która chce realizować swoje potrzeby. Twierdzi, że rodzina dopełnia ją jako osobę.

 

Dopiero teraz wie, co i jak powinna robić. Agnieszka utrzymuje kontakt z koleżankami z czasów studiów, które w przeciwieństwie do niej wybrały karierę. Mają stabilną sytuację materialną. Mimo że spełniają własne ambicje, czują się już zmęczone i osamotnione. Coraz częściej dzwonią do niej z pytaniem: „Czy to prawda, że w małżeństwie nie jest aż tak źle?”.

1 komentarz »

  marcin wrote @

ja chcę mieć psa
moja dziewczyna chyba nie nadaje sie na matkę, z resztą ja ma ojca tez nie
takie czasy


Twój komentarz

HTML-Tags:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>