Hitlerowcy to anioły

upa.jpg

Banderowcy wpadają do domu sąsiadów. Cała rodzina jeszcze śpi. Rodzice zostają zakłuci jeszcze w łóżku. Córka posiekana nożami. Wnętrzności wypływają na wierzch. Najmłodszy syn umiera przybity do podłogi drewnianym kołkiem w brzuch. Ukraińscy partyzanci zajęli całą wieś. Biją, rąbią siekierami, nożami, mordują w okrutny sposób.

 

„Trzysta lat”

Zdobywaj, zdobywajmy sławę!
Wykosimy wszystkich Lachów po Warszawę…
Ukraiński narodzie.
Zdobywaj, zdobywajmy siłę!
Zażniemy wszystkich Lachów do mogiły…
Ukraiński narodzie.
 

Zaplanowane ludobójstwo

W roku 1943 roku już nie stosuje się propagandy dla uzasadnienia eksterminacji polskiej ludności. Upowcy mieli prosty i jasno wyznaczony cel. Chcieli Ukrainy czystej rasowo, bez „obcego elementu”. Polacy jak nic nie pasowali do tej koncepcji. Za rzekome lata okupacji ukraińskiej ziemi ludność polska miała spotkać straszna kara.

Komandyr Borysten 2 września 1943 roku wydaje rozkaz pierwszej grupie UPA. „Oddział Komandyra Worona ma zlikwidować polskie osiedla: Górne, Ostry, Róg, Zgoszcz, wszystkie w gminie Włodzimierzec”. Polskie wsie miały szansę przetrwać jeżeli w ich pobliżu stacjonowały oddziały polskiej partyzantki. W przeciwnym wypadku takie osiedla były kompletnie niszczone, a i ich ludność mordowana.

 

Nie ma ucieczki

Górna kolonia, gmina Ludwipol. 26 czerwca 1943 r. późne popołudnie. Regina Falkowska, 14 letnia dziewczynka, bawi się w ogrodzie za domem. Rodzice i jej rodzeństwo odpoczywają w środku. Cały tydzień pracowali na polu. Są właścicielami niewielkiego gospodarstwa rolnego. Często przy pracy pomagają im znajomi z okolicznych ukraińskich wiosek. Regina mieszka tutaj od urodzenia, jak jej rodzice.

Odgłos strzału przerywa beztroską zabawę. Słychać przerażające krzyki ludzi. Dziewczynka nie wie co robić. Ze strachu nie może się poruszyć. „Wszystkie podwórka były gęsto zapełnione banderowcami – bili, rąbali siekierami, nożami, mordowali w okrutny sposób” – wspomina. Nie pozostawiają nikogo przy życiu. Słyszy głos swojego stryja. Krzyczy, aby uciekała. Dobiega do niego. Nie mają gdzie się skryć. Banderowcy są już wszędzie.

Biegną w kierunku lasu. Nagle tuż przed nimi pojawia się postać. Regina widzi lufę kierowaną w jej stryja. Dziewczynka bez zastanowienia uskakuje w bok. Chowa się w niewielkiej szczelinie między skałami. Huk. Jej stryj pada. „Jeszcze chwilę jęczał z bólu, a potem skonał. Było to tuż koło mnie” – opowiada. Ściemnia się. Banderowcy szukają dziewczynki. Bez skutku.

Następnego dnia, wychodzi z kryjówki. Biegnie do domu. Po drodze nie spotyka nikogo żywego. „Pomordowani leżeli jak snopy na polu” – wspomina. Wszystkie domy i budynki zostały całkowicie spalone. Głucha cisza. Szuka swojej rodziny, ale bez skutku. Cała wieś została dosłownie wybita. Ucieka na pole. Czeka do wieczora.

Spotyka sąsiadów, którym udało się schronić. Razem z nimi idzie w kierunku Starej Huty gdzie stacjonuje oddział samoobrony. Na miejscu dostaje ubranie i jedzenie. Wraz z polskimi partyzantami wraca do swojej rodzinnej wsi w poszukiwaniu ocalałych.

Rodzice i brat leżą zamordowani i porzuceni na drodze. Siostra została żywcem spalona w stodole. Regina o losach swojej rodziny dowiaduje się od swojego sąsiada, który był naocznym świadkiem tych strasznych wydarzeń.

Podczas napadu banderowców jej rodzina chowa się w piwnicy. Ich dom zaczyna płonąć. Rodzice z dziećmi uciekają w kierunku lasu. Nie udaje im się ukryć. Na miejscu zostają zamordowani. Jej siostra wraz z ich sąsiadami zostają zamknięci w stodole. Banderowcy podkładają ogień. Kilka polskich rodzin zostaje spalonych żywcem.

14 letnia Regina przyłącza się do polskich partyzantów. Później odnajduje ją wujek, z którym wyjeżdża na ziemie odzyskane.

 

Skrzywdzeni po dziś dzień

Cała obecna sytuacja dotycząca zbrodni sprzed ponad 60 lat jest niesamowicie zadziwiająca. Ludobójstwo, którego dopuścili się ukraińscy nacjonaliści jakby zostało zapomniane przez polskie władze i społeczeństwo. Aby zachować kuriozalność całej sprawy, na Ukrainie powstają pomniki upamiętniające zbrodniarzy, którzy są wychwalani i określani jako bohaterowie. Taki duch i światopogląd nie żyje wyłącznie na zapomnianych wsiach. Sam prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko jest wielkim fanem ówczesnych katów.

12 sierpnia 2006 roku podczas zjazdu OUN napisał: „UON może być chwalebnym przykładem dla wielu politycznych i społecznych sił Ukrainy”. Do dziś mniejszość polska na wschodzie nie ma lekkiego życia. Ich los może odmienić nowy projekt rządowy tzw. Karta Polaka. Będzie to dokument stwierdzający identyfikację z Ojczyzną i dający podwójne obywatelstwo. Polacy zagranicą uzyskają wielokrotne wizy i prawo osiedlania się w ojczystym kraju.

Żadnych komentarzy. »

Twój komentarz

HTML-Tags:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>