Małoletni samobójcy

samoboj.jpg

“Nie masz wyboru. Zrób to dla mnie i dla siebie. Usuń to dziecko” – słyszy Monika. W końcu nie wytrzymuje presji. Z półki mamy bierze tabletki na sen. Czyta etykietę. „Należy przyjmować jedną tabletkę przed snem. Większe dawki wyłącznie za zgodą lekarza”. W pojemniczku pozostało kilkadziesiąt sztuk. Boi się, że nie wystarczy. Wysypuje na dłoń całą zawartość. Połyka z trudem. Popija wodą z kranu.

 

Według oficjalnych statystyk w ubiegłym roku doszło do 900 aktów samobójczych popełnionych przez młodych ludzi. Jednak ta liczba to dopiero wierzchołek góry lodowej. Policja odnotowuje takie przypadki jedynie podczas ich interwencji. Często rodziny powiadamiają jedynie pogotowie i w takiej sytuacji jest to kwalifikowane jako nieszczęśliwy wypadek. Według Światowej Organizacji Zdrowia WHO w Polce, aż 6 tys. dzieci i młodzieży dokonuje zamachu na własne życie.

 

Zdrowie psychiczne

Liczba samobójstw stale wzrasta i będzie nadal wzrastać. W głównej mierze jest to uwarunkowane sytuacją społeczno – ekonomiczną. Przed młodymi osobami stoją ogromne możliwości i jeszcze większe oczekiwania. Potrzeba ciągłego wykazywania się przed innymi swoimi zdolnościami i osiągnięciami sprzyja myślom samobójczym. W tym wyścigu bez prawdziwych zwycięzców, wielu nie daje rady. W pewnym momencie mówią sobie dość, widząc w tym jedyne rozwiązanie.

- Stres i szybkie tempo życia, zwłaszcza w miastach, sprzyja popełnianiu samobójstw. Szczególnie narażona jest młodzież, która dopiero szuka swojego miejsca i jest bardzo wyczulona na krytykę własnej osoby – mówi dr Zbigniew Majter z Poradni Zdrowia Psychicznego w Gdańsku.

 

Zdradzona i porzucona

“Nie masz wyboru. Zrób to dla mnie i dla siebie. Usuń to dziecko” – mówi Robert do swojej dziewczyny. Na stole kładzie kopertę z pieniędzmi. Monika, 16 letnia rudowłosa dziewczyna, płacze. Nie wierzy w to co słyszy. „Chcesz zabić nasze dziecko?” – pyta po cichu. Po policzkach spływają łzy. „To nie nasze dziecko tylko przypadek. Nie marnuj nam życia” – odpowiada szorstko. Zgadza się.

Mały gabinet, na środku stół. Wszystko czyste i zadbane. Monika czuje przerażenie. Chce uciec, ale nie może. Jeszcze pół roku temu nie sądziła, że może doprowadzić do czegoś takiego. Jej chłopak, starszy o kilka lat od początku ich znajomości nalegał na seks. Opierała się, aż w końcu się zgodziła. Podobno zrobiła to z miłości. Po pewnym czasie ich spotkania opierały sie już wyłącznie na seksie. I to właśnie wtedy wydarzyło się to czego tak bardzo się obawiała. U koleżanki zrobiła sobie test ciążowy. Bała się, że w domu ktoś może zobaczyć. Wynik pozytywny. Będzie miała dziecko. A teraz czeka w gabinecie. Uśmiechnięty pan prosi ją ze sobą. Nawet nic nie czuje. Wraca do domu. Zamyka się w pokoju. Pisze sms do Roberta: „już po wszystkim, kocham cię”. Płacze.

Kolejny dzień. Od rana czeka na telefon od chłopaka. Sama nie może się dodzwonić. „Pewnie jest w pracy i nie może odebrać” – myśli. Pod wieczór traci złudzenia. Jest panicznie przerażona. Zostawił ją. Idzie do pokoju rodziców. Siada na łóżku. Nie wie jak zacząć. Ma łzy w oczach. Powoli mówi o wszystkim. Z trudem wypowiada każde słowo. Jej mama zaczyna płakać. „Dziecko, co ty zrobiłaś” – przytula ją i całuje. Monika cała się trzęsie. Ojciec stoi nad nią i patrzy. Nic nie mówi.

Rodzice wyszli do pracy. Monika całe dnie nie wychodzi z domu. Boi się. Zdradzona i porzucona. Nie wie co ma zrobić. Mimo, że czuje wsparcie rodziców, jest sama z tym wszystkim. Zwłaszcza z myślami, tymi najgorszymi. Nie wytrzymuje presji. Z półki mamy bierze tabletki na sen. Czyta etykietę. „Należy przyjmować jedną tabletkę przed snem. Większe dawki wyłącznie za zgodą lekarza”. W pojemniczku pozostało kilkadziesiąt sztuk. Boi się, że nie wystarczy. Wysypuje na dłoń całą zawartość. Połyka z trudem. Popija wodą z kranu.

Tuż po godzinie 18:00 pod blok podjeżdża karetka pogotowia. Za późno.

 

Religia i polityka

Szukając przyczyn popełnianych samobójstw często wymienia się wzrastające poczucie izolacji, które wydaje się być znakiem naszych czasów. Jest to trafne spostrzeżenie, ale zbyt wąskie. Na decyzję o popełnieniu samobójstwa mają wpływ takie czynniki jak wyznanie, sytuacja polityczna w kraju i akceptacja przez własne otoczenie.

W krajach katolickich wskaźnik samobójstw jest niski, a w protestanckich dużo wyższy. Przyczyna jest prosta, protestanci są słabiej zintegrowani od katolików. Protestantyzm przyznaje większą swobodę, obejmuje mniej praktyk i doktryn wiary. Kładzie nacisk na indywidualny wybór, przez co idea Boga zostaje zatarta w codziennym życiu.

 

Bezpieczeństwo w rodzinie

Małżeństwo i własna rodzina skutecznie oddala myśli o samobójstwie. Poczucie bezpieczeństwa i akceptacji, prawdziwego uczucia, mówiąc kolokwialnie, dają szczęście. Młody człowiek, jak każdy, potrzebuje stałego potwierdzania, że jest kochany. Daje mu to poczucie zaufania do otaczającej rzeczywistości.

- Nawet dorosły człowiek, a co dopiero dziecko potrzebuje odpowiedniej dawki dziennego „głaskania”. Bez tego czuje się źle – mówi mgr Maciej Lasota z Poradni Psychologicznej w Warszawie.

Nawet gdy zostaje odtrącony i nieakceptowany wśród kolegów, uczucie zapewnione w domu, pozwala utrzymać jego osobistą wartości. Gdy tego braknie, doznaje krzywdy i osamotnienia. Szuka ratunku. Woła o pomoc. Przykładem tego może być właśnie próba samobójcza, którą chce zwrócić na siebie uwagę. Często jest to próba udana.

Żadnych komentarzy. »

Twój komentarz

HTML-Tags:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>