Archiwum dla listopad, 2007
Krótkie rozmowy o seksie

„Co należy robić, aby wasze spotkanie nie zakończyło się tylko na całowaniu”. „Masturbacja pomaga zdrowiu”. „Twój chłopak cię nudzi, znajdź innego”. W taki sposób kolorowe czasopisma starają się uświadomić młodzież. A jak to wygląda w polskich szkołach?
Kilka lat temu zapowiadano, że wprowadzenie i realizacja edukacji seksualnej w szkołach, skutecznie ochroni młodzież przed wieloma niebezpieczeństwami a w dodatku opóźni ich aktywność seksualną. Dziś już wiadomo, że szkolne programy edukacyjne zorientowane głównie na propagowanie antykoncepcji wyrządziły niebagatelne szkody w społeczeństwie. Z pewnością mimo dobrych chęci, osiągnięto efekt wręcz odwrotny do zamierzonego. Co roku w Polsce przychodzi na świat 20 tysięcy wyjątkowych dzieci. Co czyni je tak szczególnymi? Otóż, ich matki nie mają jeszcze ukończonych 18 lat. Coraz więcej nastolatek, świadomie bądź nie, staje przed obowiązkiem wychowania swojego dziecka.
A gdzie wartości?
Edukacja seksualna, czyli de facto rozmowa na temat seksu już na początku uczy traktować kontakt fizyczny instrumentalnie i tak naprawdę zachęca do uprawiania seksu. Nastolatek traktowany jest jako osoba dojrzała i w ten sposób oswaja się z myślą, że już jest gotów na rozpoczęcie życia seksualnego. „Edukacja seksualna powinna uczyć wartości, zasad moralnych i odpowiednich relacji z drugim człowiekiem” – mówi Janina Michalska, pedagog.