Archiwum dla reportaż

Gdzie po studiach?

Po studiach w życiu młodego absolwenta dzieje się bardzo wiele. Jak po maturze stoi przed nim wielki świat i pyta co chcesz teraz robić?

Iza tuż po przyjęciu na studia nie była przekonana o swojej decyzji. Oczywiście lepszą przyszłość upatrywała w wyższym wykształceniu. Jednak czy pedagogika jest prestiżowym kierunkiem po którym czeka wielka kariera? Długo się nad tym nie zastanawiała. Nigdzie indziej się nie dostała a na zaoczne studia nie miała pieniędzy. I tak oto Iza rozpoczęła swoją drogę po tytuł magistra.

Lata nauki szybko minęły. – Był to dla mnie okres wielkich sukcesów i równie wielkich porażek – wyznaje. Po pierwszym roku postanowiła zmienić kierunek na bardziej konkretny. Wybór padł na prawo. Jednak kodeksy nie były tym o czym chciała wiedzieć za wiele i szybko wróciła do pedagogiki.

W międzyczasie otrzymała trochę pieniędzy ze stypendium naukowego i wygrała kilka konkursów z wiedzy pedagogicznej. A wkrótce już z dyplomem na ścianie zaczęła robić karierę. – Rozesłałam setki maili, a i tak żadnej oferty pracy nie dostałam – mówi. Wybór był prosty: albo rodzina i dzieci albo powrót na studia.

Poszła na podyplomowe, tym razem coś konkretniejszego – administracja. Można powiedzieć, że w jej życiu nic się nie zmieniła. Dalej stoi w kolejce do ksero i wraca późno po nocnych zabawach. Być może tym razem będzie to początek prawdziwej kariery.

Jak po maturze

Studia o ile nie dają konkretnej wiedzy przydatnej później w pracy nie stanowią żadnej wartości. Niestety, większość kierunków właśnie tak wygląda. Dopiero po latach nauki, z dyplomem w dłoni można się przekonać, że to wszystko wcale nie było potrzebna. A co ważniejsze, jeszcze sporo rzeczy brakuje. Studia są zbyt długie i przeładowane niepotrzebnymi informacjami.

Czytaj resztę wpisu »

Polak nie wielbłąd

 wodka.jpg

Ponad 2 mln Polaków cierpi z powodu nadużywania alkoholu. Wliczając do tego rodziny i bliskich, którzy są pośrednimi ofiarami stanu uzależnienia, w naszym kraju żyje ponad 5 mln osób dotkniętych chorobą alkoholową.

Na temat alkoholizmu chciało by się powiedzieć, że to nic szczególnego. W końcu temat napojów wysoko procentowych towarzyszy naszemu społeczeństwu od wieków. Jednak mimo powagi problemu, istotna staje się wczesna inicjacja alkoholowa. Osoby mające kontakt z alkoholem w młodym wieku częściej padają ofiarą uzależnienia. Wszystko zaczyna się około 12 roku życia, kiedy to rozpoczyna się okres dorastania. O tym czy nadużywanie tego typu środków będzie praktykowane w dalszym życiu jest zależne od rodziców, czy sami nie stronią od alkoholu. Jak wiadomo przykład idzie z góry.

 

Trudne dorastanie

Gosia, nastolatka, uczennica renomowanego warszawskiego liceum. Walkę o swoje prawo niezależności spod opieki rodziców rozpoczęła w ostatniej klasie gimnazjum. Swoich rodziców określa jako wymagających. Pomimo tego stosunki rodzinne układają się dobrze. Picie alkoholu uważała za wstrętne. Każdego ranka przed lekcjami kilka osób z jaj klasy umawiało się na „małe piwko”. Widywała ich w drodze do szkoły, na ławce koło boiska. Mimo namowom koleżanek, nigdy z nimi nie poszła. Nie widziała aby jej rodzice pili, więc czemu ona miała by zacząć. Sytuacja uległa zmianie w liceum.

 

Już w pierwszym tygodniu i na wycieczce integracyjnej, tak wiele osób piło alkohol, że zaczęła stopniowo zmieniać swoje zdanie. – Skoro wszyscy to robili to nie mogło być takie złe – mówi. Sama przyznaje, że chciała zobaczyć jak to jest. W końcu to doświadczenie jest najskuteczniejszą formą edukacji. Na pierwszej wywiadówce została poruszona kwestia alkoholu wśród młodzieży. Wszyscy zebrani rodzice bardzo krytycznie ocenili taki stan rzeczy zaznaczając, że ich dzieci to nie dotyczy W domu miała krótką pogawędkę, jaka to dzisiejsza młodzież nie jest. Czy ona sama pije, nikt się jej o to nie zapytał. – Wydaje mi się, że rodzice o wszystkim wiedzieli. Swoim milczeniem jedynie zaakceptowali moje zachowanie, zamiast mi pomóc. Po prostu uciekali od problemu – opowiada. Przez najbliższe tygodnie temat wywiadówki był poruszany na każdej pozalekcyjnej libacji.

Czytaj resztę wpisu »

Małoletni samobójcy

samoboj.jpg

“Nie masz wyboru. Zrób to dla mnie i dla siebie. Usuń to dziecko” – słyszy Monika. W końcu nie wytrzymuje presji. Z półki mamy bierze tabletki na sen. Czyta etykietę. „Należy przyjmować jedną tabletkę przed snem. Większe dawki wyłącznie za zgodą lekarza”. W pojemniczku pozostało kilkadziesiąt sztuk. Boi się, że nie wystarczy. Wysypuje na dłoń całą zawartość. Połyka z trudem. Popija wodą z kranu.

 

Według oficjalnych statystyk w ubiegłym roku doszło do 900 aktów samobójczych popełnionych przez młodych ludzi. Jednak ta liczba to dopiero wierzchołek góry lodowej. Policja odnotowuje takie przypadki jedynie podczas ich interwencji. Często rodziny powiadamiają jedynie pogotowie i w takiej sytuacji jest to kwalifikowane jako nieszczęśliwy wypadek. Według Światowej Organizacji Zdrowia WHO w Polce, aż 6 tys. dzieci i młodzieży dokonuje zamachu na własne życie.

 

Zdrowie psychiczne

Liczba samobójstw stale wzrasta i będzie nadal wzrastać. W głównej mierze jest to uwarunkowane sytuacją społeczno – ekonomiczną. Przed młodymi osobami stoją ogromne możliwości i jeszcze większe oczekiwania. Potrzeba ciągłego wykazywania się przed innymi swoimi zdolnościami i osiągnięciami sprzyja myślom samobójczym. W tym wyścigu bez prawdziwych zwycięzców, wielu nie daje rady. W pewnym momencie mówią sobie dość, widząc w tym jedyne rozwiązanie.

- Stres i szybkie tempo życia, zwłaszcza w miastach, sprzyja popełnianiu samobójstw. Szczególnie narażona jest młodzież, która dopiero szuka swojego miejsca i jest bardzo wyczulona na krytykę własnej osoby – mówi dr Zbigniew Majter z Poradni Zdrowia Psychicznego w Gdańsku.

Czytaj resztę wpisu »

Starsze wpisy »