Archiwum dla społeczeństwo
Przedszkolaki rozrabiaki
Ministerstwo Edukacji Narodowej ma chyba zbyt wiele pracy, aby jeszcze zajmować się przedszkolakami.
– Rodzice zostali za późno poinformowani o warunkach i zasadach składania wniosków. Wielu robiło to w sposób tradycyjny bezpośrednio w przedszkolu. W kolejnym roku takie informacje powinny być podawane znacznie wcześniej – ocenia Anna Stępień, dyrektor przedszkola nr. 33 w Warszawie.
11 kwietnia zakończyła się rejestracja dzieci do przedszkoli. W tym roku wszystkie procedury były przeprowadzane za pośrednictwem Internetu. Rodzice w odpowiednim czasie musieli zarejestrować się na stronie, aby zgłosić swoje dziecko. Teraz przedszkola ogłosiły listy przyjętych. Jak wiadomo nie każdy znalazł miejsce gdzie tam gdzie się zgłosił. I tak po raz kolejny przed rodzicami czeka trudny okres poszukiwań, starań i zapisów na ostatnią chwilę. A jak przygotowania do nowego roku oceniają nauczyciele? Z czym mieli problemy rodzice?
Trudności jak dawniej
Mimo uproszczeń zapisów wciąż pozostaje problem z wolnymi miejscami. Najbardziej oblężone są placówki na Ursynowie, Białołęce i Woli. Warto zaznaczyć, że w przypadku przedszkoli nie obowiązuje rejonizacja, czyli można zapisać malucha wedle upodobania. Jednak pewne kryteria wyboru istnieją. Mogłoby się wydawać, że najczęściej jest to miejsce w pobliżu pracy. Nic bardziej mylnego. Przedszkola w Śródmieściu nie cieszą się wyjątkowo wielkim zainteresowaniem. Na 25 miejsc średnio przypada do 30 zgłoszeń, a w niektórych placówkach nawet brakuje dzieci.
Pasibrzuchy w cieniu śmierci

W każdej minucie z powodu głodu umiera 76 osób, z czego 57 to dzieci. Co roku z tego samego powodu umiera nawet do 40 milionów osób. I dlaczego Ty o tym nic nie wiesz?
Oczywiście, gdy żyje się w kraju wolnego rynku i hipermarketami trudno wyobrazić sobie, czym jest brak jedzenia. Bo głód to nie jest „burczenie” w brzuchu, gdy zapomniało się zjeść śniadania przed zajęciami. Nawet, gdy skończyły się zapasy w lodówce, a na kolejną paczkę od rodziców trzeba poczekać kilka dni, nie można tutaj mówić o jakimś niedożywieniu.
Prawda jest taka, że skutki głodu na świecie są zastraszające. W dodatku mało, kto wie cokolwiek na ten temat. Bo któż mógłby przypuszczać, że w ostatnich 5 latach więcej ludzi umarło z głodu niż przez ostatnie 150 podczas wojen i różnych zbrodni. Ale to przecież nie jest temat do rozmów siedząc z przyjaciółmi, w McDonaldzie.
Nie myślę, konsumuję
Czasy, gdy w sklepach nie za wiele się działo a w telewizji należało oglądać wieczorny dziennik odeszły w zapomnienie. Nowy piękny świat kusi nas ładnym wyglądem, pięknym zapachem i oczywiście niską ceną. Zmieniło się dosłownie wszystko. Muzyka, telefony komórkowe i sposób spędzania czasu z rodziną. Kiedyś w parku, dziś w pobliskim centrum handlowym. Nawet takie proste rzeczy jak sposób kupowania ciastek. Kiedyś liczyła się jakość, a teraz większy wpływ na nasze decyzje wywiera ilość. Człowiek stał się maszyną z małym kalkulatorkiem w głowie. Idzie tam gdzie więcej i taniej. Takie słowa jak „obniżka” czy „promocja” działają jak magnez.
Rodzice z wirusem

Choroba nie zmienia niczego w życiu. Praca, rodzina, znajomi, sposób spędzania wolnego czasu, to wszystko może pozostać bez zmian. Nawet plany na przyszłość mimo wirusa HIV mogą być realizowane bez obaw.
Statystycznie na świecie, co sześć sekund ktoś zostaje zakażony wirusem HIV. W Polsce mimo, że jest to temat nieobecny, prawie każdego dnia przynajmniej dwie osoby dowiadują się o swojej chorobie. To bardzo dużo, ale w stosunku do innych państw bardzo mało. Ponad 60 % zakażonych wciąż nie wie o swojej chorobie, co oznacza, że nieświadomie mogą zarazić innych.
Co gdy wynik jest pozytywny?
Sposoby zakażenia wirusem HIV nie są dla nikogo tajemnicą. Jest to wiedza ogólnie dostępna. Jednak mimo szeregu kampanii i programów edukacyjnych jest to wciąż wiedza niestosowana. Dodatkowo na temat wirusa powstało wiele fałszywych teorii. Nikt nie zakazi się przez podanie ręki, przytulenie, a nawet kichnięcie, czy zwykły pocałunek.
Zakażenie wirusem HIV nie jest wyrokiem i nie oznacza rychłej śmierci. Będąc nosicielem można dożyć później starości. Przekonanie, że umierają wszyscy chorzy jest oczywiście prawdziwe. W końcu każdy człowiek odejdzie z tego świata, a kiedy to nastąpi, tego nie wie nikt. Nawet w przypadku osoby chorej nie można tego przewidzieć. Niektórzy umierają szybciej, inni cieszą się starością. Przebieg choroby jest kwestią indywidualną i nie podlega żadnym schematom. To zależy wyłącznie od osoby zakażonej, do jakich zaleceń się zastosuje.
Czytaj resztę wpisu »
