Archiwum dla studia

Gdzie po studiach?

Po studiach w życiu młodego absolwenta dzieje się bardzo wiele. Jak po maturze stoi przed nim wielki świat i pyta co chcesz teraz robić?

Iza tuż po przyjęciu na studia nie była przekonana o swojej decyzji. Oczywiście lepszą przyszłość upatrywała w wyższym wykształceniu. Jednak czy pedagogika jest prestiżowym kierunkiem po którym czeka wielka kariera? Długo się nad tym nie zastanawiała. Nigdzie indziej się nie dostała a na zaoczne studia nie miała pieniędzy. I tak oto Iza rozpoczęła swoją drogę po tytuł magistra.

Lata nauki szybko minęły. – Był to dla mnie okres wielkich sukcesów i równie wielkich porażek – wyznaje. Po pierwszym roku postanowiła zmienić kierunek na bardziej konkretny. Wybór padł na prawo. Jednak kodeksy nie były tym o czym chciała wiedzieć za wiele i szybko wróciła do pedagogiki.

W międzyczasie otrzymała trochę pieniędzy ze stypendium naukowego i wygrała kilka konkursów z wiedzy pedagogicznej. A wkrótce już z dyplomem na ścianie zaczęła robić karierę. – Rozesłałam setki maili, a i tak żadnej oferty pracy nie dostałam – mówi. Wybór był prosty: albo rodzina i dzieci albo powrót na studia.

Poszła na podyplomowe, tym razem coś konkretniejszego – administracja. Można powiedzieć, że w jej życiu nic się nie zmieniła. Dalej stoi w kolejce do ksero i wraca późno po nocnych zabawach. Być może tym razem będzie to początek prawdziwej kariery.

Jak po maturze

Studia o ile nie dają konkretnej wiedzy przydatnej później w pracy nie stanowią żadnej wartości. Niestety, większość kierunków właśnie tak wygląda. Dopiero po latach nauki, z dyplomem w dłoni można się przekonać, że to wszystko wcale nie było potrzebna. A co ważniejsze, jeszcze sporo rzeczy brakuje. Studia są zbyt długie i przeładowane niepotrzebnymi informacjami.

Czytaj resztę wpisu »

Studia na kredyt

studia.jpg

Chcesz mieć nowy komputer, samochód, czy mieszkanie? Brak pieniędzy to żaden problem. Dzisiaj i tak mało kto kupuje za gotówkę. Prawie wszystko opiera się na kredycie. Wczasy zagranicą, sprzęt AGD, nawet wykształcenie można zdobyć na kredyt.


Jeśli chciałbyś studiować, albo już jesteś studentem, a masz stałe problemy z deficytem gotówki w swoim portfelu, to najwyższy czas na poszukanie sobie jakiegoś dodatkowego zajęcia. Statystyczny polski student przynajmniej raz na kilka miesięcy podejmuje się pracy zarobkowej, aby podreperować swój budżet. Znaczna część studentów pracuje na stałe w ciągu roku akademickiego. Jest to dowód, że można połączyć przyjemne z pożytecznym, bez wnikania które jest które. Dzisiejszy rynek pracy wręcz zachęca i preferuje studiujących pracowników.

Dzieje się tak gdyż zatrudnienie studenta jest o wiele tańsze i prostsze. Pracodawcy zwolnieni są z płacenia licznych składek, a umowa zlecenie, na podstawie której najczęściej podejmuje się pracę, doskonale chroni ich interes. Jednak jest i druga strona medalu. Pytanie zagadka: którzy studenci mają najczęściej problemy z nauką? A otóż ci, którzy nie maja czasu się uczyć.

Dokładnie tak, głównie to osoby pracujące są stałymi bywalcami wszelakich poprawek. Jak to mawia dziekan pewnej warszawskiej uczelni do swoich studentów: „nauka jest zazdrosna i nie lubi konkurencji”. Zatem co pozostaje jeśli klasyfikujemy się jako miłośnicy dobrych stopni z finansowymi brakami? Wystarczą dwa słowa. Pierwsze używane nader często, choć tylko z przymusu, w obiegu publicznym. Drugie kojarzone z bardziej rozrywkowym okresem życia. Kredyt studencki, bo o nim mowa. Został stworzony z myślą o zdolnej młodzieży bez zaplecza materialnego.

Czytaj resztę wpisu »

Bo od nauki głowa nie boli

1285027577_b4b9271cc7.jpg

„Cześć Aniu, jak ładnie dzisiaj wyglądasz, pożyczysz mi na chwilkę swoich notatek. Chyba brakuje mi kilku ważnych zdań” – zagadujesz uprzejmie. W pośpiechu zajmujesz miejsce w kolejce i odbijasz całość. Dla wielu nauka dopiero wtedy się zaczyna.

Okres sesji czas zacząć. Karnawał dobiega końca a ty wracasz do uczelnianej codzienności. Cień smutku, zmęczenia, apatii coraz częściej daje się odczuć w „szkolnym autobusie”. A wczoraj jakiś profesor napominał, że nikt go nie słucha i radził, aby zacząć się uczyć. W sumie to nie wiesz, o co chodziło, nie słuchałeś. Czasami myślisz sobie, że całkiem dobry z ciebie student. W końcu chodzisz na wszystkie obowiązkowe zajęcia raz w tygodniu i tylko czasem zapominasz o lektoracie lub ćwiczeniach. Pilną naukę umiejętnie godzisz z życiem towarzyskim w wielkim mieście.


Czy to już?

Twoje otoczenie akademickie, dotychczas stałe i schematyczne, nabiera nowego kształtu. Studenci na korytarzach zbierają się w grupki i czytają. Znajomi z roku zaczynają nosić książki, których do tej pory nie widziałeś. Na wykładach pojawiają się osoby, o których dawno zapomniałeś. A przed punktem ksero kolejka rośnie do niebagatelnych rozmiarów. To wszystko w podejrzanie miłej i uprzejmej atmosferze. Analizując wszystkie znaki sam również podejmujesz trud przygotowania do egzaminów.


Jedyna myśl, jaka dręczy wszystkich studentów to złoty środek na „system” weryfikacji wiedzy. Określasz swoje zasoby, cele, sposób działania, a w duchu mówisz sobie „będzie dobrze”.

Czytaj resztę wpisu »