Rodzice z wirusem

Choroba nie zmienia niczego w życiu. Praca, rodzina, znajomi, sposób spędzania wolnego czasu, to wszystko może pozostać bez zmian. Nawet plany na przyszłość mimo wirusa HIV mogą być realizowane bez obaw.
Statystycznie na świecie, co sześć sekund ktoś zostaje zakażony wirusem HIV. W Polsce mimo, że jest to temat nieobecny, prawie każdego dnia przynajmniej dwie osoby dowiadują się o swojej chorobie. To bardzo dużo, ale w stosunku do innych państw bardzo mało. Ponad 60 % zakażonych wciąż nie wie o swojej chorobie, co oznacza, że nieświadomie mogą zarazić innych.
Co gdy wynik jest pozytywny?
Sposoby zakażenia wirusem HIV nie są dla nikogo tajemnicą. Jest to wiedza ogólnie dostępna. Jednak mimo szeregu kampanii i programów edukacyjnych jest to wciąż wiedza niestosowana. Dodatkowo na temat wirusa powstało wiele fałszywych teorii. Nikt nie zakazi się przez podanie ręki, przytulenie, a nawet kichnięcie, czy zwykły pocałunek.
Zakażenie wirusem HIV nie jest wyrokiem i nie oznacza rychłej śmierci. Będąc nosicielem można dożyć później starości. Przekonanie, że umierają wszyscy chorzy jest oczywiście prawdziwe. W końcu każdy człowiek odejdzie z tego świata, a kiedy to nastąpi, tego nie wie nikt. Nawet w przypadku osoby chorej nie można tego przewidzieć. Niektórzy umierają szybciej, inni cieszą się starością. Przebieg choroby jest kwestią indywidualną i nie podlega żadnym schematom. To zależy wyłącznie od osoby zakażonej, do jakich zaleceń się zastosuje.
Czytaj resztę wpisu »
Studia na kredyt

Chcesz mieć nowy komputer, samochód, czy mieszkanie? Brak pieniędzy to żaden problem. Dzisiaj i tak mało kto kupuje za gotówkę. Prawie wszystko opiera się na kredycie. Wczasy zagranicą, sprzęt AGD, nawet wykształcenie można zdobyć na kredyt.
Jeśli chciałbyś studiować, albo już jesteś studentem, a masz stałe problemy z deficytem gotówki w swoim portfelu, to najwyższy czas na poszukanie sobie jakiegoś dodatkowego zajęcia. Statystyczny polski student przynajmniej raz na kilka miesięcy podejmuje się pracy zarobkowej, aby podreperować swój budżet. Znaczna część studentów pracuje na stałe w ciągu roku akademickiego. Jest to dowód, że można połączyć przyjemne z pożytecznym, bez wnikania które jest które. Dzisiejszy rynek pracy wręcz zachęca i preferuje studiujących pracowników.
Dzieje się tak gdyż zatrudnienie studenta jest o wiele tańsze i prostsze. Pracodawcy zwolnieni są z płacenia licznych składek, a umowa zlecenie, na podstawie której najczęściej podejmuje się pracę, doskonale chroni ich interes. Jednak jest i druga strona medalu. Pytanie zagadka: którzy studenci mają najczęściej problemy z nauką? A otóż ci, którzy nie maja czasu się uczyć.
Dokładnie tak, głównie to osoby pracujące są stałymi bywalcami wszelakich poprawek. Jak to mawia dziekan pewnej warszawskiej uczelni do swoich studentów: „nauka jest zazdrosna i nie lubi konkurencji”. Zatem co pozostaje jeśli klasyfikujemy się jako miłośnicy dobrych stopni z finansowymi brakami? Wystarczą dwa słowa. Pierwsze używane nader często, choć tylko z przymusu, w obiegu publicznym. Drugie kojarzone z bardziej rozrywkowym okresem życia. Kredyt studencki, bo o nim mowa. Został stworzony z myślą o zdolnej młodzieży bez zaplecza materialnego.
Bo od nauki głowa nie boli

„Cześć Aniu, jak ładnie dzisiaj wyglądasz, pożyczysz mi na chwilkę swoich notatek. Chyba brakuje mi kilku ważnych zdań” – zagadujesz uprzejmie. W pośpiechu zajmujesz miejsce w kolejce i odbijasz całość. Dla wielu nauka dopiero wtedy się zaczyna.
Okres sesji czas zacząć. Karnawał dobiega końca a ty wracasz do uczelnianej codzienności. Cień smutku, zmęczenia, apatii coraz częściej daje się odczuć w „szkolnym autobusie”. A wczoraj jakiś profesor napominał, że nikt go nie słucha i radził, aby zacząć się uczyć. W sumie to nie wiesz, o co chodziło, nie słuchałeś. Czasami myślisz sobie, że całkiem dobry z ciebie student. W końcu chodzisz na wszystkie obowiązkowe zajęcia raz w tygodniu i tylko czasem zapominasz o lektoracie lub ćwiczeniach. Pilną naukę umiejętnie godzisz z życiem towarzyskim w wielkim mieście.
Czy to już?
Twoje otoczenie akademickie, dotychczas stałe i schematyczne, nabiera nowego kształtu. Studenci na korytarzach zbierają się w grupki i czytają. Znajomi z roku zaczynają nosić książki, których do tej pory nie widziałeś. Na wykładach pojawiają się osoby, o których dawno zapomniałeś. A przed punktem ksero kolejka rośnie do niebagatelnych rozmiarów. To wszystko w podejrzanie miłej i uprzejmej atmosferze. Analizując wszystkie znaki sam również podejmujesz trud przygotowania do egzaminów.
Jedyna myśl, jaka dręczy wszystkich studentów to złoty środek na „system” weryfikacji wiedzy. Określasz swoje zasoby, cele, sposób działania, a w duchu mówisz sobie „będzie dobrze”.